Czy można sobie dogadzać i nie tyć?

Ludzie mający zamiar zmienić swój styl życia i co za tym idzie oczywiście żywienia często widzą tylko jedną drogę, bowiem tak zostaliśmy przyzwyczajeni. Jeśli chcemy coś zmienić oczywiście na lepsze, to nie pozostaje nam nic innego jak zacząć inaczej jeść, inaczej w tym wypadku oznacza oczywiście jedzenie zdrowe i rozpocząć ćwiczenia. Czy rzeczywiście jest to konieczne? Czy zastanowiliśmy się kiedykolwiek, że może tak naprawdę nie chodzi tutaj o wyrzeczenia i katorgę, ale można dojść do tych samych efektów dłużej, ale na zawsze, zmieniając tryb życia ale nie wyrzekając się? Czy zawsze dieta musi oznaczać diety cud, które zazwyczaj kończą się rzucaniem się na jedzenie w zdwojonej ilości i efekt jojo, którego nie da się uniknąć, a więc nie powrót do wagi lecz jej powiększenie? Mało ludzi o tym myśli, a powinniśmy, bowiem można sobie dogadzać poprzez wszystko to co lubimy i chudnąć, wcale nie wolniej, ale znacznie zdrowiej. Można jeść słodycze, można pić alkohol, ale wszystko to musi być okalane odpowiednim umiarem – bez tego nie ma żadnych efektów. Owszem, drastyczne zmiany też działają, bowiem ciało doznaje szoku, ale później się broni i zwalnia metabolizm a my dostajemy depresji albo kryzysu i wracamy do starych nawyków. Stanowczo lepiej jest więc jeść wszystko co lubimy ale o odpowiedniej porze i nie objadać się, bo da to wiele lepsze efekty.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.